Here I am walking along a sea cliff minding my own business, when suddenly BAAM!!! A gang of squirrels jumps at me demanding bribery in nuts for a passage…
I have negotiated my way out of the situation particularly in Polish, partially in English …. They were however Spanish African dudes…. who knows if there is some nut bounty hunter after me… 🤣
But how cute little robbers… got to love animals (especially the Chicky ones) and Fuerteventura island ❤️
——
in Polish:
Idę sobie brzegiem morskiego nie wadząc nikomu, a tu nagle BAAM! Gang wiewiórek wskakuje przede mną zza winkla i domaga się orzeszków za pozwolenie na przejście ….
Dałam radę się wykręcić w połowie po polsku, w połowie po angielsku… Ale to byli hiszpańsko afrykańscy goście więc nie mam pojęcia… a może ściga mnie jakiś łowca orzeszkowych nagród … 🤣🤣🤣
Ależ uroczy mali rabusie … i jak to nie kochać zwierząt (zwłaszcza tych psotnych) i wyspy Fuartaventura…❤️
source
